|
Lek. wet. Michał Zdunek Cena mleka oferowana naszym hodowcom nie jest niestety satysfakcjonująca. W takich okolicznościach na produkcji mleka zarabia to gospodarstwo, które popełni mało błędów. Zarobi tym więcej im tych błędów popełni mniej. Dzisiejszy hodowca to przede wszystkim zarządzający, można by powiedzieć menedżer, analizujący wiele danych zbieranych ze swojego stada, aby wybrać dobre rozwiązania. Chcąc mądrze wybierać trzeba nieustannie oceniać bieżącą sytuację. Praca to uciążliwa, lecz bez niej nie można kontrolować wyników produkcyjnych, od których zależy przecież wynik ekonomiczny. Jednym z najistotniejszych, a zarazem wcale nie łatwych problemów, z którymi boryka się hodowca szczególnie krów wysokowydajnych, jest problem rozrodu. Stad o wydajnościach powyżej 8500 kg mleka na rok jest coraz więcej. Przy takiej produkcji bardzo trudno utrzymać dobre wskaźniki rozrodu. W praktyce udaje się osiągać zużycie nasienia na poziomie 2 porcji w stadach młodych, pod dobrą kontrolą zootechniczną i przy ścisłej współpracy z lekarzem weterynarii, najlepiej specjalistą w zakresie rozrodu. W wielu stadach zużycie nasienia jest bliższe 3 porcji na skuteczne krycie, a im wyższa wydajność tym wynik ten jest gorszy. Prawidłowa ocena rozrodu w stadzie nie jest łatwa. Stosunkowo prostym jest obliczenie procentu krów zacielonych lub ilości zużytego nasienia na skuteczne krycie. O wiele trudniej jednak ustalić przyczyny w przypadku niepowodzenia. Szczególnie trudnym problemem jest zamieralność zarodków. Nie jest łatwo zarówno zdiagnozować to patologiczne i wysoce niepożądane zjawisko, jak i ocenić, jaki stanowi procent niepowodzeń w próbie pozyskania żywo urodzonego cielęcia. W stadach o wysokiej i bardzo wysokiej wydajności straty z tego tytułu wynoszą 30-50%. Badania francuskie przeprowadzone w 44 oborach wskazują na znaczny odsetek ciąży straconych podczas rozwoju zarodkowego. Francuscy badacze podają, iż odpowiednio aż 31,6% oraz 14,7% ciąż zostało utraconych wskutek wczesnego i późnego obumierania zarodków. Najwięcej problemów z właściwą oceną przysparza wczesna zamieralność zarodków. Nie da się jej zbadać poprzez ginekologiczne badanie lekarsko-weterynaryjne per rectum, czy też per vaginam. Zarodek jest zbyt mały, aby go wyczuć, nawet doświadczony lekarz weterynarii korzystający z aparatu ultrasonograficznego nie jest w stanie stwierdzić u krów fizycznej obecności zarodka w macicy do 24 dnia ciąży. W tym właśnie okresie, mają miejsce procesy związane ze wczesną zamieralnością zarodków. Taka sytuacja miała miejsce w jednym z najbardziej wydajnych krajowych gospodarstw. Mam tu na myśli oborę należącą do spółki AGROMINOR. Jest to obora wolnostanowiskowa z głęboką ściółką o obsadzie 220 krów. W Mokrzeszowie, gdzie mieści się omawiana obora, mogą pochwalić się bardzo dobrym materiałem genetycznym zwierząt. Są to krowy rasy HF sprowadzone z Francji oraz ich potomstwo. Osiągana tutaj wydajność roczna to średnio 11.230 kg mleka od krowy. Dlatego też prowadzenie tego stada wymaga sporej wiedzy i związanego z nią zawodowego wyczucia. Niewątpliwie cechami tymi charakteryzuje się zootechnik pani mgr Halina Woźnicka. Podczas naszych spotkań zastanawialiśmy się nad problemem powtarzania rui w nieregularnych odstępach czasu. Ilość krów o nieco wydłużonym cyklu w tym stadzie była spora. Będąc po lekturze kilkunastu doniesień o roli wielonienasyconych kwasów omega-3 w rozrodzie postawiłem diagnozę. Brzmiała ona wczesna zamieralność zarodków. Pozostało to tylko udowodnić. Zacząłem przekonywać panią zootechnik do pomysłu zastosowania kwasów omega-3 w jej stadzie. Po przedstawieniu teorii i doświadczeń w innych krajach miałem nadzieję na podjęcie próby z kwasami omega-3 w Mokrzeszowie. Z pomocą przyszła firma FATRO POLSKA, która to postanowiła stworzyć w Polsce produkt zawierający kwasy omega-3. Zanim przejdę do opisania próby podjętej przez spółkę AGROMINOR, przypomnę kilka informacji o stosowaniu omega-3 w rozrodzie bydła. Pierwsze doświadczenia były prowadzone w USA, Izraelu oraz Irlandii. Kwasy DHA oraz EPA pochodziły z mączek rybich. Osiągane rezultaty w rozrodzie były interesujące (patrz poniżej). Kraj Grupa kontrolna Zwierzęta karmione omega-3 Liczba zwierząt Izrael 52% 72% 240 Irlandia 44% 64% 80 USA (Floryda) 31,9% 41,3% 600 Wzrost skuteczności krycia jest w tych różnych doświadczeniach podobny, co budzi zaufanie do tej metody poprawy rozrodu w stadzie. Stosowanie mączek w żywieniu bydła jest obecnie zabronione, dlatego też omega-3 pochodzą z olei rybich. Wchodzący w skład mieszanki starannie wybrany olej ryb z łowisk północnych cechuje optymalna proporcja zawartości nienasyconych kwasów omega-3 i omega-6. Każdy kilogram preparatu zawiera w swoim składzie 48 g kwasów omega-3. FATROFERTIL w "AGROMINOR" Sp. z o.o. w Mokrzeszowie W Mokrzeszowie rozpoczęto stosowanie FATROFERTILU pod koniec maja ubiegłego roku. Aby zauważyć wpływ preparatu należy go stosować na 50-60 dni przed potencjalnym kryciem, dlatego do oceny produktu w naszej próbie terenowej wzięliśmy krowy pokryte od lipca do grudnia 2006. Zestawiliśmy wyniki osiągane w tym czasie z rezultatami z pierwszej części roku. Pierwsza część roku zazwyczaj wypadała lepiej w gospodarstwie kierowanym przez panią Halinę. Udaje jej się świetnie radzić ze spadkiem płodności na przednówku. Przyczyną tego powodzenia jest zaspokojenie potrzeb żywieniowych oraz umożliwienie ekspozycji na światło. Gorsze wyniki przynosiła druga część roku, a to za sprawą słabych skuteczności kryć w miesiącach letnich i stresu cieplnego. Tak więc, oczekiwania postawione przed FATROFERTILEM były duże i trzeba je było spełnić w zazwyczaj gorszej części roku. W tym czasie pokryto w gospodarstwie 215 krów. W pierwszej części roku było 140 inseminacji, a w drugiej 75. Do czerwca udało się skutecznie pokryć 47 sztuk, natomiast od czerwca do grudnia 43. Procentowo będzie to 33,6 do 57. W drugiej części roku bardzo ładnie zareagowały na program Ovsynch pierwiastki. Zużycie nasienia w programie wynosiło 1,1 słomki (zastosowany u 15 sztuk). Prócz wyraźnej poprawy wskaźników rozrodu podczas zastosowania FATROFERTILU zauważono bardziej wyraźne ruje. W sierpniu więcej krów niż do tej pory zachorowało na porażenie okołoporodowe. Pani Halina zareagowała natychmiast, aby nie dopuścić do kolejnych zalegań. Ponieważ w Mokrzeszowie mocno stawia się na profilaktykę, sytuacja była zaskakująca. Skąd tyle porażeń? Po przeanalizowaniu wszystkich możliwości postanowiono zmienić żywienie mineralno-witaminowe. Wybór padł na premiksy FATRO POLSKA. Po kilku tygodniach ich stosowania poprawił się stan racic, a problemy z zaleganiami zniknęły. Świadczy to o wysokiej jakości tych produktów. Obecnie w spółce AGROMINOR żywienie mineralno-witaminowe oparte jest na paszach gospodarskich i produktach FATRO POLSKA. Przez sto dni podaje się FATROFERTIL. Jest to najbardziej korzystne, gdyż omega-3 należy podawać około 60 dni przed inseminacją. Jeśli zakończyła by się ona niepowodzeniem, wtedy aż do kolejnej rui krowa otrzymuje potrzebne jej kwasy DHA i EPA. Sukces w zastosowaniu omega-3 ucieszy pewnie wielu hodowców wysokowydajnego bydła. Jest to bowiem dobre rozwiązanie trudnego problemu, który przynosi spore straty finansowe. Przy niemałych nakładach na nasienie dobrych buhajów zwiększenie o około 20% szans na powodzenie inseminacji ma istotny wpływ na zawartość portfela hodowcy. Wzrost skuteczności krycia przekłada się również na skrócenie okresu międzywycieleniowego. Dzięki temu skraca się liczba dni, gdy krowa nie pokazuje w pełni swojego potencjału genetycznego. Różnica może być olbrzymia w stadach wysokowydajnych, gdzie w okolicach szczytu laktacji krowa daje około 40-50 litrów mleka, natomiast w 400 czy 450 dniu laktacji rzadko kiedy przekracza 20 litrów. Ma to bardzo duży wpływ na ilość uzyskanego mleka, a tym samym na rentowność produkcji. Tak długa laktacja bardzo często ma niekorzystne oddziaływanie na kondycję krowy. Gdy możliwości produkcyjne maleją a apetyt nie, wtedy nader łatwo krowa przekracza optymalną kondycję. Gdy w końcu uda się ją zacielić to na porodówkę przychodzi z potężnym otłuszczeniem, które prowadzi do klinicznej bądź podklinicznej ketozy po porodzie. Warto o tym pamiętać i dołożyć starań żeby ją jednak skutecznie pokryć przed 150 dniem laktacji. FATROFERTIL w "BONA SPES" w Draminie Drugą oborą (230 krów rasy HF) gdzie zastosowano omega-3 wyprodukowane w FATRO POLSKA jest gospodarstwo "BONA SPES" znajdujące się w miejscowości Dramino koło Kamienia Pomorskiego. Uwagami na temat produktu dzielą się lek. wet. Janusz Kopyłowski oraz hodowca Antoine Albert. Zaobserwowałem korzystne zjawiska dotyczące produkcji (wzrost do ok. 9000 kg. mleka od krowy za 2006r.). Ogólnie poprawiła się zdrowotność stada, w szczególności racic, narządu rodnego, wymienia i stan jajników. Objawy rui są zdecydowanie wyraźniejsze. Analiza długości interwałów międzyrujowych, powtarzalności krycia i utrzymywania się ciąży, zadecydowała o słuszności co najmniej okresowego stosowania nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 (zarówno w okresach pewnych konieczności produkcyjnych, etapów naprawy i powrotu zdrowia, jak i w optymalnych warunkach wysokiej produkcji). Oczywiście, wskazanie FATROFERTILU jako panaceum na różnorodne błędy i naprawę ich skutków byłoby niewłaściwe, ale użycie kwasów omega-3 w toku produkcyjnym, a głównie w okresie różnorodnego stresu, wydaje się być celowym i pomocnym. Nie zapominając o działaniach organizacyjnych, kontroli żywienia i stwarzaniu optymalnego środowiska dla krów. W konkluzji, wnioskiem naszym jest to, że kwasy omega-3 zawarte w FATROFERTILU są właściwą propozycją dla stada mlecznego i z pewnością pomogą uzyskiwać zadawalające efekty nie tylko w rozrodzie, ale mogą mieć wpływ na poprawę stanu zdrowia wymienia i racic. |